Artykuły Chrześcijańskie

Natura i budowa CHRZEŚCIJAŃSKIEJ ZBROI

Zważ też, że zbroja chrześcijanina musi być zbroją Boża pod względem natury i  budowy. Bóg nie tylko musi wyznaczyć oręż i zbroję, które chrześcijanin używa do obrony, lecz także musi być ich sprawcą — On musi sprawować całą ich pracę w nich i dla nich (Fil. 2, 12 – 13).

Bóg nakazał modlitwę, jednak nie jest to wypróbowany oręż o ile nie jest to modlitwa wypływająca z Jego Ducha (Judy 1, 20). Nadzieja jest hełmem, który chrześcijanin musi nosić, jednak ta nadzieja musi być stworzeniem Boga, „który nas zrodził do nadziei żywej” (1 P. 1, 3).

Wiara jest kolejną zasadniczą częścią zbroi chrześcijanina, ale to musi być „wiara wybranych Bożych” (Tyt. 1, 1). Jako pancerz mamy wdziać sprawiedliwość i świętość, lecz musi to być prawdziwa świętość. „Przyobleczcie się w nowego człowieka, który jest według Boga stworzony w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef. 4, 24). Widzicie więc, ze to nie zbroja jako taka, ale zbroja Boża czyni duszę niezwyciężoną. To właśnie to, co się zrodziło z Boga zwyciężyło świat — wiara zrodzona z Boga, nadzieja zrodzona z Boga. „Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Chrystusem, jest zrodzony z Boga” (1 Jana 5, 1 — patrz także 1 Jana 2, 29; 3, 9; 4, 7; 5, 4). Jednak te fałszywe obowiązki i łaski, które są zrodzone z nasienia skazitelnego nie mogą być nieśmiertelne.

Czy zbroja duszy musi być Bożej natury i Bożej pracy? Pozwól się napomnieć i przyjrzyj się dokładnie tej zbroi, którą nosisz. Czy jest ona dziełem Boga, czy nie? W dzisiejszych czasach jest wiele podrabianych towarów; spośród wielu wyznawców niewiele jest prawdziwie Bożej zbroi. Taka jest gra szatana — jeśli nie może zadowolić bezbożnego grzesznika, wtedy odciąga go dając mu coś, co przypomina łaskę: takie tanie świecidełka, które nie zapewnią grzesznikowi żadnego dobra, ani też nie zranią i nie przeszkodzą szatanowi. Dziecko będzie płakać za nożem czy sztyletem, ale zadowoli się nożem z kości bądź drewnianym sztyletem.

Tak samo jest z wieloma wyznawcami dzisiaj — chcą mieć pewnego rodzaju zbroję, ale nie ma znaczenia dla nich jakiego rodzaju. Muszą się modlić, ale niewiele ich obchodzi jak, bądź o co się modlą.. Czy wierzą w Boga? Tak; to znaczy mają nadzieję, że nie są niewierzącymi. Ale jaka jest ich zbroja, jak ją otrzymali i czy wytrzyma w dniu złym — to są pytania, których nigdy nie stawiają w swym sercu. Dlatego też tysiące ginie w próżnej zarozumiałości, że są uzbrojeni przeciwko szatanowi, śmierci i sądowi. W rzeczywistości są oni jednak pożałowania godni, ślepi i nadzy. Tak naprawdę to są oni w swej zarozumiałości gorsi niż ci, którzy są jeszcze bardziej nadzy, którzy nie mają nawet szmaty uprzejmości, którą by mogli przykryć przed światem swą hańbę.

Dlaczego tak jest? Jest tak dlatego, że trudniej jest pracować w sposób zbawczy nad taką zwiedzioną duszą. Osoba tak ma postać, ale nie moc, i to daje jej coś, na co się powołuje. Dusza która jest jawnie naga, nie mając na sobie niczego z sukni ślubnej, nie może nic powiedzieć. Kiedy podchodzisz do pijaka i próbujesz poruszyć w nim sumienie, nie będzie on miał nic do powiedzenia. Kiedy jednak przyjdziesz do tego, który modli się i słucha Słowa, który udaje, że ma wiarę i nadzieję w Bogu — to taki jest w swej błyszczącej zbroi, ma swój oręż w ręce.

Taki nie będzie brał sobie do serca słów kaznodziei, którymi go oskarża. Zawoła głośno: „Kto powie, że nie jestem święty? Jaki obowiązek zaniedbuję?”. I to jest ów pancerz, pod którym się chowa, który go skrywa przed uwagami i naganą innych. Jego główny błąd jest w nim samym — tam gdzie nie może tego dostrzec ludzkie oko. Trudniej nad takim pracować, ponieważ taki człowiek został utemperowany, ale poronił. Uczynił wyznanie, ponieważ jego sumienie odstraszyło go od popełniania nieprawości otwarcie. Nie osiągnął jednak Chrystusa; nie przeżył dogłębnej przemiany, u niego wszystko nie stało się nowe. Lepiej jest mieć do czynienia z dzikim osłem, którego nigdy nie ujeżdżano, niż z takim, którego źle nauczono.  Trudniej jest dobrze ustawić kość, którą źle złożono, niż kość świeżo złamaną. Fałszywy wyznawca ma więcej do zaparcia się niż osoba bezbożna, która grzeszy i pożąda jawnie. Fałszywy wyznawca  ma swe obowiązki i rzekome łaski, które może przedstawić każdemu, kto go oskarża o grzech.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar