Artykuły Chrześcijańskie

Musi istnieć gotowość, aby tę szczególną rzecz nazwać grzechem. muszę przestać się usprawiedliwiać, muszę przestać składać winę na innych, muszę go przynieść i to w całej tej mierze jakiej o niej wiem. muszę zająć jeszcze raz moje miejsce w ogrodzie Getsemane wraz z Chrystusem i powiedzieć WSZAKŻE NIE CO JA chcę ,ale co ty. Pragnę twojej woli w odniesieniu do tej rzeczy, która jest moją ukrytą radością, tak i w tej sprawie pragnę Ojcze mój, aby wypełniła się wola Twoja. Z chwilą gdy słowa te wypowiadamy prawdziwie i w odniesieniu do konkretnego grzechu, to JA które jest dzieckiem upadku, zostało ponownie ukrzyżowane – nie może być zmartwychwstałego życia bez ukrzyżowania czytaj dalej

Artykuły Chrześcijańskie

Artykuł napisany przez ateistę sprawił, że brat Studd oddał się bez reszty na służbę Bogu. Artykuł ten brzmi jak następuje:

„Gdybym ja rzeczywiście tak mocno wierzył, jak miliony mówią, że wierzą, iż znajomość i praktyka religii w w tym życiu wpływa na losy człowieka w życiu pozagrobowym, wówczas religia dla mnie byłaby wszystkim. Odrzuciłbym radości ziemskie jako śmiecie, ziemskie troski jako głupstwa, i ziemskie myśli i uczucia jako próżność. Religia stałaby się pierwszą rzeczą, o której myślałbym budząc się i ostatnią, zanim sen zamknąłby moje powieki. czytaj dalej

Artykuły Chrześcijańskie

O duszo, grzech cię ongiś na bezdrożne piaski
Wyprowadził zdradziecko z krain Bożej łaski
I targał tobą, szarpał, deptał w poniewierce,
Chcąc wydrzeć z ciebie życie, jadem zatruć serce.
Lecz nie zabił, bo w tobie, przeszłość łaski cała
Jękiem Bożej miłości cicho się ozwała.
I takim napełniła bólem, co przemienia
Grzesznicę w pokutnicę – na cud przebaczenia.
Więc z otchłani grzeszności, zepsucia i nędzy,
Tyś ratunku u Pana szukała co prędzej.
Przywlókłszy swoją niemoc, w najgłębszej pokorze,
Do stóp Tego, co Sam cię tylko dźwignąć może,
Bo jest życiem w konaniu, w słabości ostoją.
I błagasz: ,,Jezu, zmiłuj się nad nędzą moją,
Bo mi teraz, o Panie, jak pokarmu, chleba
Twej łaski, przebaczenia, życia Twego trzeba!”
A pan milczy… Nadzieja wszystkiemu zamarła…
Tyś ciężarem swej nędzy do nóg Mu przywarła,
Choć głos Pana i świata, i ten lud dokoła
Żąda groźnie: ,,Odpraw ją, bo za nami woła!”
O duszo, Jezus milczy, a świat cię odtrąca…
Skąd zaczerpniesz siły, w bezsile ginącą?
Patrz, wszystkie twe nadzieje, jak próchno się kruszą,
A tyś taka spokojna? … O! Gdyż tobie, duszo,
Prawda o sobie jasno, głęboko poznana
Wyjawia wielką miłość w tym milczeniu Pana!
Bo On krzesi w próbie tak ogromną wiarę,
Że mocą jej zdobędziesz pełną łaski czarę
Serca Jezusowego. Lecz wpierw skrucha cicha
Każe pić oczyszczenie z pokuty kielicha…
Gdy nagle w akt ufności twojej niezachwiany
Godzą słowa Jezusa – ,,Nie jestem posłany,
Jeno do owiec, które wybraństwo miłości
Zatraciły!” – O duszo, nowe przeciwności!
Słyszysz? Jezus ci łaski wybraństwa odmawia,
Ale twardymi słowy nowe cuda sprawia,
Bo ci duszę rozbija za takie oddanie,
Co z dna istoty woła: ,,O! Ratuj mnie, Panie!
Całą nędzę swą niosę przed Pana na Niebie
I nie proszę już, Jezu, o łaski dla siebie,
Lecz zlewaj darów swoich nieprzebrane zdroje,
By dla siebie i Boga, przez nicestwo moje,
Odnaleźć w nich najwyższą chwalbę uwielbienia”.
Lecz snadź jeszcze głębszego trzeba wyniszczenia,
By się w tobie miłości tajemnica cała
Spełniła, boś z ust Pana znowu usłyszała:
Że źle czyni, kto dzieci chleb zwierzętom miota.
Ostatecznie już pchnięta w bezdeń nędzy, błota,
Wołasz: ,, Prawda, mój Panie, lecz nie o rozkosze,
Nie o udział w biesiadzie miłości Cię proszę –
Wiem, Jezu, że nie dla mnie miłośników strawa,
Bo mi o tym przeszłości grzesznej wizja łzawa
Mówi ciągłym wyrzutem i boleścią skruchy,
Ale mi pozwól zbierać u stóp Twych okruchy,
Niech z tych drobin Twa miłość tak się rozpłomienia,
By mnie aż do czystego strawić unicestwienia.
Boś Ty Sobą wypełnił jestestwo me całe,
Snując z mego zniszczenia wiekuistą chwałę”.
Tym aktem już spełniona twej miłości miara,
I rzekł Jezus: ,,Niewiasto, wielka twoja wiara,
Przeto niechaj się tobie, jako chcesz, tak stanie”.
I otoś Jego życiem – przez śmierć, zmartwychwstanie.