Artykuły Chrześcijańskie

1 Kor. 3:10
Według łaski Bożej, która mi jest dana, jako mądry budowniczy założyłem fundament, a inny na nim buduje. Każdy zaś niechaj baczy, jak na nim buduje.

  1. Najlepiej uczynisz gdy nie będziesz przychodził, a gdy już przychodzisz – przyjdź późno i to ponury i kwaśny.
  2. Po każdym nabożeństwie powiedz sobie: „Nic z tego nie miałem”
  3. Nigdy nie przyjmuj urzędu, lub jakiegoś obowiązku w zboże. Lepiej jest stać z boku i krytykować.
  4. Odwiedzaj inne zbory, aby pokazać zborowi i starszym, że nie jesteś przywiązany do nich. Niema to jak niezależność!
  5. Siedź ładnie z tyłu i nigdy nie śpiewaj, a gdy już śpiewasz, czyń to bez entuzjazmu i przeciągaj.
  6. Nie wspieraj zboru materialnie. Czekaj, aż zbór będzie w kłopotach materialnych. I wtedy też nie składaj ofiary. Zaczekaj, co będzie dalej.
  7. Nigdy nie módl się i nie wspieraj duchowo usługujących, gdy poruszyło cię kazanie nie mów nikomu o tym. Wielu kaznodziejów zostało przecież zrujnowanych przez pochlebstwo.
  8. Dobrze jest powiedzieć starszym o wszystkim złem, które się widzi lub może się zdarzyć w zborze. Niech mają problem i zajęcie na długi czas.
  9. Zrozumiałe jest, że nie możesz przyprowadzać przyjaciół i pozyskiwać nowych wierzących przyprowadzając ich do zboru, w którym nie ma nic dobrego.
  10. Gdy zdarzy się, że kilku gorliwych weźmie się do pracy, zrób szumny protest, że zbór jest rządzony przez dobraną klikę.
  11. Gdy zbór pracuje harmonijnie i cicho, nazwij to „apatią duchową” albo „powolnym zamieraniem”, lub każdym innym określeniem, które się szybko przyjmie.


Pamiętaj jednak na słowa Jezusa – „… zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie przemogą go” (Mt.16,18)

GŁÓD PRAWDY

O Jezu bez rąk i bez nóg
Jezu niewidomy i niemy
chcę być Twoimi rękoma
wyciągniętymi dłońmi
do dzieci wciąż niekochanych
chcę być Twoimi nogami
Twoimi stopami
które zaniosą mnie
tam gdzie Cię najbardziej potrzeba
Chcę być Twoim wzrokiem
aby móc zauważyć
każdego potrzebującego
czytaj dalej

GŁÓD PRAWDY

Ktoś zrobił dziś czyn złoty, ktoś pomógł z swej ochoty,
Ktoś piękną pieśń zaśpiewał, ni razu się nie gniewał.
Ktoś cieszył się swym życiem, ktoś inny dawał skrycie.
Ktoś mężnie wytrwał w boju, ktoś komuś pomógł w znoju,
Czy byłeś takim ty?

GŁÓD PRAWDY

Należę do „Społeczności Niewstydzących Się”. Posiadam moc Ducha Świętego. Kości zostały rzucone. Przekroczyłem linię. Decyzja zapadła. Jestem Jego uczniem. Nie będę oglądał się wstecz, nie zwolnię kroku, nie cofnę się, nie będę bezczynny. Moja przeszłość jest wykupiona, moja teraźniejszość ma sens, a moja przyszłość jest zapewniona.

Nie potrzebna mi już wyższość, dobrobyt, pozycja, promocja, pochwały ani popularność. Nie muszę mieć słuszności, nie muszę być pierwszy, najlepszy, uznany, chwalony, szanowany ani nagradzany. Żyję teraźniejszością, opieram się o wiarę, kocham dzięki cierpliwości, żyję modlitwą i pracuję dzięki Jego sile.
Moje oblicze jest zwrócone w jednym kierunku, mój krok jest szybki, moim celem jest niebo, moja droga jest wąska i nierówna, moich przyjaciół niewiele, lecz mój Przewodnik jest godny zaufania, a moja misja jasna.
czytaj dalej

GŁÓD PRAWDY

To do czego posyłam cię jest niewykonalne. Wiem. I jeśli będziesz to robił o własnych siłach, nie uda ci się. Nie dbam o to. Jeśli mam iść i umrzeć – to jestem gotów. Posyłam cię byś był zwycięzcą. Moje dzieci nie przegrają. Oddaj Mi swoje ciało, a Ja wejdę i w nim zamieszkam. Wezmę twoje ręce i uczynię je Swoimi rękami. Wezmę twoje stopy i uczynię je Swoimi stopami. Wezmę twoje usta i będę mówił Swoje słowa. Wezmę twoje oczy i teraz będziesz widzieć to, co chcę żebyś widział na tym świecie. Zabiorę twoje kamienne serce, a dam ci serce mięsiste, tak że będzie troszczyło się o rzeczy, o które Ja się troszczę. Twoje modlitwy staną się moimi modlitwami, i twoje życie i twoje zachowanie, każda minuta każdego dnia będzie zachowaniem Bożym.

Czy pozwolisz Mi przejąć twoje życie?

czytaj dalej