GŁÓD PRAWDY

Społeczność Niewstydzących Się

Należę do „Społeczności Niewstydzących Się”. Posiadam moc Ducha Świętego. Kości zostały rzucone. Przekroczyłem linię. Decyzja zapadła. Jestem Jego uczniem. Nie będę oglądał się wstecz, nie zwolnię kroku, nie cofnę się, nie będę bezczynny. Moja przeszłość jest wykupiona, moja teraźniejszość ma sens, a moja przyszłość jest zapewniona.

Nie potrzebna mi już wyższość, dobrobyt, pozycja, promocja, pochwały ani popularność. Nie muszę mieć słuszności, nie muszę być pierwszy, najlepszy, uznany, chwalony, szanowany ani nagradzany. Żyję teraźniejszością, opieram się o wiarę, kocham dzięki cierpliwości, żyję modlitwą i pracuję dzięki Jego sile.
Moje oblicze jest zwrócone w jednym kierunku, mój krok jest szybki, moim celem jest niebo, moja droga jest wąska i nierówna, moich przyjaciół niewiele, lecz mój Przewodnik jest godny zaufania, a moja misja jasna.

Nie mogę być kupiony, nie pójdę na kompromis, nie zboczę z drogi, nie dam się niczym zwabić ani zawrócić z drogi, albo nawet opóźnić. Nie będę się wzdrygać w obliczu ofiar, ani wahać w trudnościach; nie będę pertraktować za stołem z wrogiem, dumać przy sadzawce popularności ani błąkać się w labiryncie mierności.

Nie zaprzestane mówić, głosić i zmagać się za sprawę Chrystusową i nie zwolnię w mojej pracy dla Niego. Jestem uczniem Jezusa. Muszę iść aż On przyjdzie, dawać z siebie aż padnę, głosić aż wszyscy usłyszą i pracować aż On mnie zatrzyma. A gdy On przyjdzie po swoich, nie będzie miał trudności w rozpoznaniu mnie. Moje kolory będą jasne.
Bob Moorehead

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar