Artykuły Chrześcijańskie

NAKRYCIE GŁOWY

1Koryntian11 rozdział 2 do 16

Witam nazywam się David Bercot i dziś wieczór chciałbym powiedzieć o tym, co wcześni chrześcijanie sądzili na temat nakrywania głów lub zasłony modlitewnej. Nadal pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem menonitów. Było to prawdopodobnie dwadzieścia lat temu. I wydawało mi się to naprawdę rzeczą bardzo dziwną .Pierwszą rzeczą jaką zauważyłem to, to, że wszystkie kobiety mają czapki na swoich głowach. Nie miałem pojęcia dlaczego tak się ubierają, myślałem, że jest to rodzaj ubrania jaki przyniosły ze sobą z Europy lub coś w tym rodzaju. Nigdy jednak nie wysilałem się aby to zrozumieć, aż do roku 1985. Rok 1985 był rokiem który w całości poświęciłem na studiowanie dzieł Ojców Kościoła. Pewnego wieczoru czytałem dzieło Tertuliana zatytułowane „Zasłona dziewicy”. Właśnie to dzieło otwarło nagle moje oczy na to co pismo mówi na temat „modlitewnego nakrycia” lub „nakrycia głów”. Miejscem Słowa Bożego które na ten temat się wypowiada jest I Koryntian 11 rozdział od 2 do 16 wersetu. Chciałbym teraz przeczytać wam to z New King James Version. Przed rokiem 1985 ten fragment czytałem wiele razy. Nigdy jednak nie spotkałem się z jego takim wyjaśnieniem jak tutaj przedstawił Orygenes, gdy uczęszczałem do różnych szkół niedzielnych. Lecz po przeczytaniu tego dzieła Tertuliana, od razu na nowo przeczytałem ten 11 rozdział listu do Koryntian. Teraz miał on dla mnie zupełnie inne znaczenie i uświadomiłem sobie o czym tak naprawdę Paweł mówił. Zdałem sobie sprawę że bardzo rzadko omawiamy ten fragment w większości zborów dzisiaj. Tak jak powiedziałem, pamiętam kilka szkół niedzielnych w różnych zborach. Przemierzaliśmy cały Nowy Testament księga po księdze, rozdział po rozdziale, lecz kiedy dochodziliśmy do tego rozdziału, staraliśmy się bardzo szybko go przerobić. Przypominam sobie taki przykład, ze kiedy doszliśmy do 16 wersetu, to uwypukliliśmy jego kulturowy kontekst, że ten werset miał zastosowanie w pierwszym wieku lecz nie dzisiaj. Na przykład pamiętam jak w jednym ze zborów, dosyć liberalnym, który był określany jako Kościół Uczniów Chrystusa, pastor który uczył w szkole niedzielnej powiedział: „W pierwszym wieku pokazanie się kobiety w kościele bez nakrycia było bardzo szokujące.

To było tak szokujące, tak jakby dzisiaj kobieta przyszła do kościoła topless lub pokazała się publicznie topless i miało to związek z ich kulturowością. Dzisiaj to nikogo nie gorszy gdy kobieta przyjdzie bez nakrycia głowy do zboru, jedynie zastosowanie ma, aby się skromnie ubierała, aby poprzez sposób jaki się ubiera nikogo nie szokowała”. Zaakceptowałem to, miało to dla mnie sens i nie próbowałem tego jakoś bardziej badać, wgłębiać się w to, była to dla mnie rzecz zakończona. Kilka lat później byłem w kościele ewangelicznym. Pamiętam jak w szkole niedzielnej doszliśmy do tego fragmentu. Książka, której używaliśmy jako przewodnika po I Liście do Koryntian, tak mówiła: „W Koryncie w pierwszym wieku, jedynymi kobietami jakie nie miały zasłony na swojej głowie były prostytutki. Tak więc Paweł powiedział to, aby kobiety nakrywały swoje głowy, by nie uważano je za prostytutki, zatem powinniśmy być wrażliwi na zwyczaje kulturowe naszych czasów” I znowu miało to dla mnie sens, ja nie chciałem gorszyć nikogo w klasie niedzielnej, żadnej kobiety, mojej żony, więc się z tym zgodziłem. Lecz tak jak wspomniałem, zacząłem czytać pisma pierwszych chrześcijan. Kiedy z powrotem przeczytałem ten fragment, znalazłem inne wyjaśnienie niż te które otrzymałem w szkole niedzielnej. Po pierwsze zdałem sobie sprawę, że Paweł nic nie powiedział na temat tego wyjaśnienia. Nie powiedział: „Noście nakrycie na swojej głowie, gdyż jedynymi kobietami które w mieście tego nie robią są prostytutki. Zatem możecie być z nimi pomylone i tak zgorszycie wielu ludzi”. Nic nie powiedział też na temat tego pierwszego wyjaśnienia. ” Wiecie w Koryncie jest to całkowicie szokujące dla ludzi i jest to uważane za nieprzyzwoite”. Nie, nic takiego nie powiedział. To co zobaczyłem czytając pisma wczesnochrześcijańskie, to, to że, pismo nie mówi w ogóle takich rzeczy. Wcześni chrześcijanie nic na ten temat nie wspominają i nic o tym nie wiedzą. Po trzecie, wgłębiając się w ten rozdział, zobaczyłem, że Paweł nie podaje kulturowego kontekstu jako powód dla swojego nauczania. Nie powiedział to z powody kultury w jakiej żyjecie i powinniście być wrażliwi na to. Jego wyjaśnieniem tej nauki jest Boży porządek. Kiedy to zobaczyłem, ten list stał się dla mnie odkrywczy. Zacząłem szperać po komentarzach i chrześcijańskich odnośnikach. Niektóre podawały to ułomne wyjaśnienie, ale żaden, ani jeden, nie podawał pierwotnych źródeł chrześcijańskich, jako podstawę do swego dowodzenia. Żaden z nich nie podał historycznego dowodu aby poprzeć swoje wywody. Czasami zauważałem że miało miejsce rozumowe, racjonalne podejście, gdyż to co Paweł tutaj uczy, co Duch Święty tutaj uczy, w tym 11 rozdziale, jest politycznie i religijnie nie poprawne w naszych czasach. Zatem wymyślamy coś, aby uciec od tego miejsca w Biblii, którego nie lubimy. Lecz im więcej zagłębiałem się w dzieła pierwszych chrześcijan tym więcej widziałem dowodów, że te wszystkie wyjaśnienia były nie prawdziwe. Widziałem obrazy, freski czyli inaczej malowidła na ścianach. Rzeźby Rzymian i Greków a także rzeźby podobizn wczesnych chrześcijan. Mówię o malowidłach i posągach jakie zachowały się z rzymskich domów i budynków.

Mamy tego całkiem sporą liczbę. Z tych dzieł sztuki widać było wyraźnie, że absolutnie nie było niczego skandalicznego w tym, gdy rzymska lub grecka kobieta pojawiała się publicznie bez zasłony. Większość obrazów jakie posiadamy, które przedstawiają rzymskie i greckie kobiety, pokazują je bez nakrycia głowy. Zatem czy rzeczywiście kulturowym problemem Greków i Rzymian, był wymóg nakrywania głowy, czy raczej był to wymóg chrześcijański, wbrew panującej kulturze tamtych czasów? Z pewnością w tamtych czasach większy naciski kładziono na skromność ubioru a co za tym idzie nakrywanie głowy. Nie było, to jednakże normą tamtych czasów, aby od kobiety wymagano nakrycia i z pewnością nie było niczym gorszącym gdy kobieta pojawiła się bez nakrycia głowy. Tak jak nadmieniłem, mówimy o tym co wcześni chrześcijanie myśleli o nakrywaniu głów. Jeśli zatem chcemy wiedzieć co wcześni chrześcijanie myśleli na dany temat, to po prostu czytajmy cały Nowy Testament, biorąc dosłownie każdy werset i bardzo poważnie go analizując. I za każdym razem dowiecie się co wcześni chrześcijanie sądzili na dany temat. Ludzie przychodzą i pytają się mnie, czy zatem nie mając pism wczesnych chrześcijan można dojść do poznania prawdy i być zbawionym? Oczywiście że tak, nie potrzeba do tego pism wczesnochrześcijańskich. Każdy kto chce mieć bardzo dokładne poznanie pierwotnej wiary chrześcijańskiej, wystarczy po prostu, że będzie czytał Nowy Testament. Ale jest tak, że czytamy Pismo zaślepieni, gdyż . albo jesteśmy zindoktryzowani lub też, wychowani w chrześcijańskim domu, szkole lub zborze jako dziecko. Tak czy inaczej mało komu pozwolono czytać Nowy Testament samemu, zobaczyć, to co rzeczywiście Pismo mówi. Jesteśmy indoktrynowani w szkołach niedzielnych, co niedzielę słyszymy kazanie co Pismo mów na ten lub na tamten temat.
Czytamy chrześcijańskie książki, skrypty ze szkoły niedzielnej. W rezultacie, kiedy czytamy Nowy Testament słyszymy wszystkie te wyjaśnienie, a nie co Pismo naprawdę mówi. Mamy niewiasty, które nakrywają głowy gdy się modlą. Nie jest ich wiele. Należą do zborów Menonitów, Braci itp. … Jeżeli czytają to co pismo tak wyraźnie mówi, to dlaczego te kobiety nie nakrywają głów? Jest to bardzo proste. Z powodu tego co mówi im pastor i te wszystkie komentarze, że to ma aspekt kulturowy, chociaż Paweł nic takiego nie mówi. Chciałby teraz zacytować wam co pierwsi chrześcijanie sądzili i myśleli na temat nakrywania głów. Najdłuższy cytat przedstawię z dziel Tertuliana. Tak jak wcześniej wspomniałem jest zatytułowane „Zasłona Dziewicy”. Chciałbym wam na temat tego dzieła przedstawić trochę informacji. Tak jak wam powiedziałem wcześni chrześcijanie starali się wypełniać wszystkie przykazania NT bardzo dosłownie i na poważnie. Jednakże w kilku sytuacjach to co jest napisane w NT nie jest to zbyt jasne. Jedną takich sytuacji jest ten fragment odnośnie 11 rozdziału I Listu do Koryntian. To czy kobieta powinna nakrywać głowę kiedy się modli czy nie, nie było poddawane w wątpliwość. A ponieważ nie spierano się co do tego, nie wiele na ten temat zostało napisane. Jedyny problem jaki ich nurtował i Tertulian, był tym który wiele napisał na ten temat, był taki: Czy ten fragment z 11 rozdziału do Koryntian ma zastosowanie do wszystkich kobiet pełnoletnich czy tylko do mężatek. Powodem dla którego ta sprawa wynikła, jest użycie przez Pawła słowa „gainei”. To słowo w języku greckim może oznaczać zarówno dorosłą kobietę jak i żonę. To tak jak dzisiaj byśmy w angielskim cofnęli się do starej tradycji zawierania związków małżeńskich, gdy kaznodzieja oznajmiał teraz ogłaszam was mężem { w języku angielskim mężczyzną} i żoną. Zastanawiałem się dlaczego nie mężem i żoną lub mężczyzną i kobietą. I doszedłem do tego że greckie słowo mąż jest zazwyczaj używane również w odniesieniu do mężczyzny. Taka sama praktyka miała miejsce w świecie łacińskim, gdyż łacińskie słowo określające kobietę stosowało się również do żony a słowo określające mężczyznę do męża. Tak więc z powodu tego greckiego słowa „gainei”, zastanawiano się czy każda kobieta musi to czynić czy tylko mężatki. Tertulian w swoim dziele czyni dowód, że to słowo „gainei”, ma zastosowanie do wszystkich kobiet, a przynajmniej do tych które maja powyżej 20 lat. Nie dbam za bardzo o to, jaki był osobisty pogląd Tertuliana na ten temat, ale chciałbym zobaczyć, to, co było praktyką wczesnego kościoła. Chociaż są tam zawarte, pewne argumenty dotyczące przyzwoitości, są one jednak małej wagi. To, jednak co jest cennego w tym dziele, to dyskusja Tertuliana na temat tego co różnego kościoły czynią na całym świecie gdzie są chrześcijanie. W Europie, w Północnej Afryce, w Azji, to jest takie cenne móc dowiedzieć się co robiły różne zbory na tym lub tamtym miejscu. Dobrze, a teraz przeczytam fragment z jego dzieła. „Niektórzy mając na myśli chrześcijanki, uważają, że powinny one nosić turbany lub tkane zwoje, które by owijały głowę, dając jednakże wystarczającą ilość światła dla twarzy. Niektóre noszą takie nakrycia, które pokrywają się z rozmiarem mózgu. Te niechże wiedzą że kobieta składa się z całej głowy. Dla innych kobiet długość zasłony powinna zgadzać się z długością włosów kiedy te nie są przykryte. Arabskie kobieta mogą być sędziami, gdyż nie tylko nakrywaj ą głowę ale i twarz. Na jakże surowy osąd zatem zasługuje niewiasta, która w czasie śpiewania lub w miejscu, gdzie jest opowiadany Bóg, pozostaje z nie nakrytą głową. A nawet wtedy gdy modli się w samotności”. W tomie czwartym Przed – Nicejskich Ojców strona 47, Tertulian wyraźnie gani zbyt swobodne praktyki, twierdząc, że prawdziwe nakrycie sięga do sukni aż poza kark. Z tego pisma widzimy, że kobiety w różnych zborach, w różnych regionach nosiły różne nakrycia. I chociaż były one noszone w różny sposób, czy to był turban, czy też zawój, widzimy, że wszędzie było to nakrycie, nawet jeżeli było ono małych rozmiarów, lecz na pewno nie były nim długie włosy. Jednak o tym porozmawiamy za chwilę. Zatem wszędzie kobiety stosowały się do nakrywania głów, chociaż nie wszędzie wyglądało to tak samo. To co jest dla mnie interesujące, to nawiązanie do arabskich kobiet. Zawsze słyszałem, że ubiór jaki noszą kobiety w Arabii lub na bliskim Wschodzie jest czymś co wprowadził Islam lub to co on nakazał. Z dzieł Tertuliana widać wyraźnie, że setki lat wcześniej przed Mohametem taki ubiór był już w Arabii praktykowany. Na przykład kiedy czytamy księgę rodzaju widzimy Rebekę, jak zakrywa swoją twarz kiedy zbliża się do domu Izaaka. Zatem był to zwyczaj który sięgał czasów Noego i na pewno był już ugruntowanym zwyczajem w czasach Abrahama i Izaaka. Wracając do Tertuliana. Teraz poznajemy argumentację jego kiedy mówi że przystoi nastoletniej dziewczynie aż do dojrzałości zakrywać twarz. Teraz przejdę w mojej opinii do najbardziej kłopotliwej sprawy. „Również w łacinie wykażę, że przystoi naszym dziewicom zasłona kiedy dojdą do wieku dojrzałego. To zalecenie jest wymagane przez prawdę. Dlatego nikt nie może nałożyć na nie żadnego swego przepisu, ani upływ czasu ani wpływ jakiś ludzi lub przywilej jakiegoś regionu. W całej Grecji i w pewnych barbarzyńskich prowincjach większość zborów nakazuje swoim dziewicom by nakrywały głowy. A nawet tu pod afrykańskim niebem są miejsca gdzie się tego przestrzega. Nikt jedna nie przypisuje tego zwyczaju greckim lub barbarzyńskim pogankom. Jako wzór proponuję te zbory które zostały założone przez apostołów lub ich najbliższych współpracowników”. Zatem mówi, dalej: „Nie tak dawno wśród nas ten zwyczaj był traktowany z obojętnością. Było to zostawione wyborowi poszczególnej dziewicy, czy chce się zasłaniać, czy pokazywać oblicze, aby mogła wybrać czy chce wyjść za mąż czy nie”. Następnie mówi tak: „Dopóki uważamy to tylko za zwyczaj będziemy się spierali, nawet na podstawie Pisma wbrew prawdzie. Jeżeli apostoł Paweł chciałby aby także dziewice nie nakrywały głowy, powiedziałby to w odniesieniu do dziewic tak samo jak w odniesieniu do kobiet”. Dalej odnosząc się do czasów apostolskich mówi: „Podobnie w Koryncie, rozumieli to w tej sprawie gdyż kazali nakrywać głowy wszystkim kobietom a nie tylko mężatkom”. I istotnie dodaje: „Aż do dzisiaj Koryntianie, każą swoim dziewicom nakrywać głowę. To czego uczył apostoł, jego uczniowie uznali za ważne”. Myślę że ten ostatni argument Tertuliana jest decydujący. „Dlaczego nie udacie się do Koryntu – mówi – gdzie Paweł kierował ten list. Sprawdźcie jak oni rozumieli ten list, jaka
była ich praktyka. A ich praktyką mówi było to, aby wszystkie kobiety powyżej 20 lat nakrywały swoje głowy. Oni więc rozumieli Pawła, że on swoje słowa skierował do wszystkich kobiet a nie tylko mężatek”. Osobisty pogląd Tertuliana na tą sprawę nie jest taki tu ważny, ważne jest świadectwo przekazane z Koryntu, jak oni to praktykowali. Oprócz dzieła Tertuliana jest wiele innych miejsc u innych Ojców Kościoła, w których mówią o nakrywaniu głowy lub modlitewnej zasłonie. Klemens z Aleksandrii w tomie 2 strona od 2 do 9, mówiąc o ubiorze, krótko stwierdza: „Taka jest mądrość Słowa Bożego, gdyż godzi się aby, niewiasta modliła się z nakryciem”. Bardziej bezpośrednia wzmianka o tym jest wspomniana, w dziele nazwanym Apostolska Tradycja, zostało ono napisane przez apologetów. Nie jest ono zaliczone do dzieł Ante- Nicejskich Ojców Kościoła, gdyż nie było ono znane, do czasu aż nie dokonano jego całkowitego tłumaczenia. Takie oto mamy tu pouczenie: „Niech wszystkie kobiety mają przykryte swoje włosy a raczej głowę, skromnym zawojem lecz nie kosztownym materiałem, gdyż nie jest to prawdziwe nakrycie”. To o czym jest tu mowa dotyczy tego, jakie powinno być nakrycie a nie czy kobiety powinny mieć nakrycie. Tertulian na przykład nie zajmuje się kształtem nakrycia, lecz opisuje różne zwyczaje odnośnie nakryć. Apologeci też, tylko mówią jakie powinno ono być, by mogli uznać je za nakrycie właściwe.
Krótko mówiąc pierwsi chrześcijanie praktykowali dokładnie to co 11 rozdział l Listu do Koryntian mówił. Mężczyźni modlili się mając odkryte swoje głowy, kobiety zakryte. Nikt z ~ tym nie dyskutował i to niezależnie gdzie mieszkał, Europa, Północna Afryka, Bliski Wschód a nawet Daleki Wschód. Chciałbym teraz kilka minut spędzić nad tym, jak czytamy ten fragment z I Listu do Koryntian. Co zrozumieliśmy z tego i z tych fragmentów dzieł wczesnych chrześcijan? Będę czytał z New Jeruzalem Bible, gdyż to tłumaczenie greki jest bardziej żywe niż w King James Version. [cytat 11 rozdział]. Tak więc Paweł mówi tu bardzo jasno i pierwsi chrześcijanie podchodzili do wykonywania przykazań apostolskich bardzo dosłownie i poważnie. Teraz chciałbym odpowiedzieć na pewne wątpliwości o jakich słyszę odnośnie tego rozdziału. Wątpliwości odnoszących się do nakrywania głowy lub modlitewnej zasłony. Spojrzyjmy na nie w świetle tego co czytaliśmy z I Listu do Koryntian i z pism pierwszych chrześcijan. Głównym pytaniem jakie mi się zadaje, to czy nie jest to po prostu taki zwyczaj dotyczący tamtych czasów a wobec tego nie mający dzisiaj zastosowania. Pozwólcie że zadam takie pytanie: Czy Paweł przekazuje nam tutaj jakieś ograniczenia czasowe? Czy mówi, to jest tylko na te czasy, lecz w przyszłości nie będzie miało zastosowania.? Nie, nie ma tu wzmianki, że jest to jakiś czasowy wymóg lub coś w tym stylu. Zadam następne pytanie. Jaki był powód, że Paweł poprzez Ducha Bożego dał to pouczenie? Zwyczaj? Czy dlatego, że był taki zwyczaj mężczyźni i kobiety powinni przestrzegać tego przykazania? Czy apostoł mówi, a chcę żebyście wiedzieli że, głową każdego mężczyzny jest zwyczaj? A, kobieta modląc się i prorokując z odkrytą głową przekracza zwyczaj? Paweł nic nie mówi o zwyczaju. Jedyny raz kiedy jest o tym mowa, to kiedy mówi że jeśli ktoś chce się spierać, to my nie mamy takiego zwyczaj. Żadnego zwyczaju bycia kłótliwymi. Ale na samym początku Paweł podaje powód dla tego pouczenia. Zanim je przekazuje wyjaśnia dlaczego ono jest takie ważne dla Boga. W istocie to mówi tak: „Chcę abyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, głową kobiety jest mężczyzna a głową Chrystusa Bóg”. A więc już na samym początku mówi: Powód dla którego dałem wam to pouczenie jest przywództwo. Pisze on tu taką rzecz: „Każdy mężczyzna który modli się lub prorokuje mając swoją głowę nakrytą, hańbi ją. A każda kobieta która modli się i prorokuje z nie nakrytą głową hańbi ją, gdyż jest to tak samo jakby była ogolona”. Zatem jak możemy ośmielić się rzec, że był to tylko zwyczaj tamtych czasów?! Kiedy samo Pismo wyraźnie podaje nam inny powód! To wygląda tak, jak gdybyśmy po prostu powiedzieli, że Paweł nie znał prawdziwego powodu tego pouczenia. On rozpoczyna od sprawy przywództwa i całkowicie wyklucza zwyczaj. To stawia pytanie, czy może tu w tej sprawie nie pisał pod natchnieniem Ducha? Lecz jest to bluźniercza mowa. Oczywiście, że wiedział co pisze i podaje nam powód, bardzo wyraźny powód i nie ma tu żadnego miejsca na złe zrozumienie.
Przyjrzyjmy się trochę tym wątpliwościom, zastrzeżeniom, trochę bliżej, czy to naprawdę był zwyczaj tamtych czasów? Jeżeli ktoś stwierdza przy mnie, że był to zwyczaj tamtych czasów. Moja odpowiedź brzmi, czyj zwyczaj? Pokażcie mi taką kulturę w czasach apostoła Pawła, której zwyczajem było, aby mężczyzna modlił się z odkrytą głową a kobiety z nakrytą. Nie będziecie wstanie wskazać ani jednej kultury która by to praktykowała, poza chrześcijańskim kościołem. Była to praktyka stosowana wyłącznie przez chrześcijan. Jeden brat próbował mnie przekonać, że był to zwyczaj żydowski. Naprawdę? Zadałem mu pytanie, czy widział kiedykolwiek obraz Żyda, lub chłopca żydowskiego modlącego się? . Albo czy był w ortodoksyjnej synagodze żydowskiej? Zapytałem się go o to, gdyż jeżeli był, nigdy nie twierdziłby by, że był to żydowski zwyczaj. Jak prawdopodobnie, większość z nas, wie żydowscy mężczyźni i chłopcy modlą się mając na swoich głowach nakrycie. Niewątpliwie widzieliście obrazek przedstawiający małego żydowskiego chłopca, z jarmułką na głowie, gdy się modli lub czyta Biblię. Ktoś może rzec, to jest współczesny żydowski zwyczaj. Przejdźmy do czasów Mojżesza, lub dalej. Przeczytajmy co Księga Wyjścia mówi na temat Aarona jako najwyższego kapłana, odnośnie tego co nosił. Księga Wyjścia 39 rozdział, wersety od 27 do 29 „Zrobili też wzorzyście tkane tuniki z bisioru dla Aarona i jego synów. Zawój z bisioru, nakrycia głowy z bisioru i lniane spodnie ze skręconego bisioru. Pas ze skręconego bisioru i z fioletowej i czerwonej purpury, i z karmazynu wzorzyście haftowany, jak Pan nakazał Mojżeszowi”. Prawdopodobnie widzieliście obrazki Aarona i jego synów w szkole biblijnej, słownikach biblijnych itd. … Każdy z nas pamięta, że mieli turban lub
koronę na swoich głowach. Nie było zwyczajem Żydów modlić się, z nie nakrytą głową lecz przeciwnie, z nakrytą. Gdyby więc to o czym Paweł mówił, było żydowskim zwyczajem, to nie powiedziałby tego w ten sposób: „Niewłaściwe jest aby mężczyzna modlił się z głową nakrytą a kobieta nie nakrytą”. A może powiecie, był to zwyczaj pogański. Pogański kapłan w starożytnym Rzymie nakrywał swoją głowę, gdy się modlił i gdy składał ofiary. Widziałem wizerunki, obrazy rzymskich kapłanów, zdjęcia posągów w różnych książkach a nawet na własne oczy gdy byłem w Rzymie. Zauważyłem że normą było, ze kiedy kapłan składał ofiary, modlił się, miał nakrycie na swojej głowie. Jedynym wyjątek, jaki znam ze swoich studiów, to kapłani starożytnego Egiptu. Golili oni całkowicie swoje głowy, lecz nie była to praktykowane wśród pogan w Koryncie, gdzie Paweł napisał ten list. Nigdzie nie znajdziemy na to dowodu, że pouczenie Pawła było związane z obyczajami tamtych czasów. Prawda natomiast jest taka, modlitwy mężczyzn z odkrytymi głowami i kobiet z nakrytymi. Była to praktyka stosowana jedynie przez chrześcijan i wynikała ona z apostolskiej nauki, aby wykazać Boży porządek. Bądźmy szczerzy i zastanówmy się dlaczego to pouczenie, przekazane w 11 rozdziale listu do Koryntian jest niemal całkowicie ignorowane przez współczesny kościół. Nie dzieje się tak z powodów zwyczajów panujących w Koryncie, ani dlatego, że pouczenie Pawła miało charakter chwilowy. Mówiąc szczerze, to przykazanie nie jest w dzisiejszych czasach zachowywane, gdyż jest całkowicie religijnie i politycznie niepoprawne. Ośmielę się stwierdzić, że prawdopodobnie jeden pastor na tysiąc, ma odwagę i prawość nauczać tego co 11 rozdział do Koryntian naucza. Wie, że spotka się z ogromnym sprzeciwem w swojej kongregacji. Jak wielu pastorów odważyłoby się nauczać: „Mężczyzna ma nie nakrywać swojej głowy, gdyż jest on obrazem chwały Bożej, a kobieta jest chwałą mężczyzny. Gdyż mężczyzna nie jest z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny. Ani mężczyzna nie został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny”. Czy ta nauka jest głoszona w większości zgromadzeń? Nie sądzę. Co się stanie gdy chrześcijański przywódca przeskoczy ten 11 rozdział lub nie będzie w ogóle na jego temat mówił? Albo gdy dojdzie do tego miejsca w Liście do Koryntian, bardzo szybko je przeleci, aby nikt się nie zorientował co powiedział? Albo jeszcze gorzej powie, że taki był zwyczaj w czasach apostoła Pawła, lub siostry w Koryncie zostały wezwane do nakrywania głowy, by nie mylono je z prostytutkami? Nie ma to żadnych historycznych podstaw i List do Koryntian nic na ten temat nie mówi. Tak naprawdę ten 11 rozdział nie jest trudny do zrozumienia, jedyny problem leży w tym, że dzisiejsze kobiety nie akceptują tego, co on mówi. Słyszałem, że tylko świeckie kobiety, te na zewnątrz kościoła odrzucają tą naukę. Niestety muszę stwierdzić, że również te które uważają się za chrześcijanki, uważają tą naukę całkowicie do nie zaakceptowania. W dzisiejszych czasach, bardzo niewielu mężczyzn ma moralną odwagę, stanąć w Chrystusie i wystąpić przeciwko swojej żonie i kobietom w zgromadzeniu, wystąpić przeciwko obecnej kulturze. Podobnie jak Adam ulegamy żonie zamiast słuchać co mówi Bóg. Ironią jest, że dzisiejsze kościoły nadal stosują pierwszą część pouczenia Pawła. Ta część mówi, że mężczyzna musi modlić się z odkrytą głową. Mężczyźni nadal gdy idą do kościoła lub modlą się na zewnątrz, zdejmują swoje nakrycie. Nie byłem jeszcze na takim zgromadzeni chrześcijańskim, a byłem na dosyć dużych, gdzie mężczyźni mieliby czapki na swoich głowach. Ale tez nie byłem na takim nabożeństwie lub spotkaniu modlitewnym gdzie pastor powiedział by kobietom, by nakryły swoje głowy. Dzisiejsze kościoły sprowadziły 11 rozdział do następującej zasady: Mężczyźni muszą zdjąć nakrycia gdy się modlą, lecz kobiety nie muszą go mieć. To jest zasada jaką mamy dzisiaj. Zamiast nauki o przywództwie mężczyzn, dzisiejszy kościół naucza, że kobiety to klasa uprzywilejowana. Zobaczcie, mężczyźni muszą zająć czapki, lecz kobiety nie muszą ich zakładać. To umieszcza siostry na piedestale ponad braćmi. Nie jest politycznie i religijnie niepoprawne nakłanianie mężczyzn do zdejmowania nakrycia. Mężczyźni nie narzekają: „My musimy zdejmować nakrycie, a kobiety nie muszą je nosić”. Nikt nie mówi, to jest ciężar dla mężczyzny przestrzegać takiej zasady. Lecz prawdą jest że dzisiaj cały porządek, szczególnie ten Boży jest przewrócony do góry nogami.
Teraz chciałbym zadać wam pytanie: Czy długie włosy, są tym nakryciem o którym mówił Paweł? W ciągu ostatnich kilku lat spotkałem wielu chrześcijan, którzy poważnie chcą podejść do pouczeń zawartych w 11 rozdziale I Listu do Koryntian. W kościołach do których chodzą powiedziano im jednak, że nakryciem które Paweł miał na myśli, są po prostu długie włosy. Kościoły które to głoszą opierają się na wersetach od 14 do 16. Napisane jest tam to: „Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza to włosy, przynosi to wstyd. A kobiecie jeśli zapuszcza to włosy, przynosi to chlubę. Gdyż włosy są dane jej jako okrycie. A jeśli komuś wydaje się, że może upierać się przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani zbory Boże”. Załóżmy, że będziemy mieli przed sobą tylko te wersety, jaki powinien być poprawny wniosek? Czy nie taki, że mężczyzna powinien mieć krótkie włosy a kobieta długie? Oczywiście nie mamy tylko tych trzech wersetów, lecz połowę rozdziału. Jeżeli długie lub krótkie włosy zamiast przykrycia lub jego braku, będą substytutem przy modlitwie, to ten fragment nie ma sensu. Powinien być czytany wtedy w ten sposób. „Każdy mężczyzna modlący się lub prorokujący mający długie włosy, znieważa swoją głowę. A każda kobieta, z krótkimi włosami na swojej głowie znieważa swoją głowę. Gdyż jest to, to samo, jakby jej włosy zostały zgolone. Jeżeli kobieta nie chce mieć długich włosów, niech da się ostrzyc. Lecz jeżeli dla kobiety haniebne jest bycie ostrzyżoną lub ogoloną, niech nosi długie włosy”. Powiedzcie mi jak kobieta mająca, długie włosy podczas modlitwy lub prorokowania, może być ich pozbawiona przez resztę dnia? Jak mężczyzna mający krótkie włosy podczas modlitwy lub prorokowania, może ich nie mieć przez resztę dnia? Widzicie gdyby, Paweł tak mówił, nie miało by to żadnego sensu. Nie mógłby ograniczyć modlitwy lub prorokowania gdyby mówił o długich włosach. Co więcej on mówi, że jeżeli kobieta nie chce mieć nakrycia niech się ostrzyże. Zatem stwierdzenie, jeżeli kobieta nie ma długich włosów niech się ostrzyże, jest pozbawione sensu, gdyż przed ostrzyżeniem ona miała długie włosy. Chociaż odczuwam, że w większości przykładów, tłumacze King James Version, wykonali cudowną pracę, to jednak nie byli w stanie lepiej przetłumaczyć tego 11 rozdziału. Mówię to, ponieważ Paweł używa tu różnych greckich słów w wierszu 13, kiedy mówi: „Czy godzi się niewieście prorokować z nie nakrytą głową”? Używa tu pewnego greckiego słowa, oznaczającego zasłonę. W 15 wersecie, gdy mówi: „gdyż włosy są jej dane za nakrycie”, używa jeszcze innego słowa. Tłumacze KJV z pewnością, powinni uczynić to rozróżnienie w tym tłumaczeniu, lecz tego nie zrobili. W wersecie 13, gdy Paweł mówi, „czy godzi się niewieście modlić lub prorokować z nie nakryta głową”, używa greckiego czasownika, „katakaluptos”. Natomiast w wersecie 15 gdy mówi: „Włosy są jej dane za nakrycie”, używa grecki rzeczownik, „peribolaion”. Są to bardzo różne greckie słowa. Starsze tłumaczenia, czynią tą różnicę. Na przykład, New Jeruzalem Bible, mówi tak:” Czy jest to stosowne dla niewiasty modlić się lub prorokować bez zasłony” . A gdy oddaje 15 werset, mówi: „Gdyż włosy są jej dane za nakrycie”. To czyni w języku angielskim, przejrzystym, co Grek miał na myśli gdy to czytał. Podobnie w pierwszej części 11 rozdziału, kiedy Paweł mówi: „Mężczyźni nie powinni modlić się z nakrytą głową a kobiety z nie nakrytą”, znowu używa „katakalutos”a nie, „peribolaion”. I znowu większość tłumaczeń czyni tą różnicę. Na przykład tłumaczenie Moffata, tak mówi: „Każdy mężczyzna który modli się lub prorokuje, z zasłoną na swojej głowie, hańbi swoją głowę. A każda kobieta, która modli się lub prorokuje bez zasłony na swojej głowie, hańbi swoją głowę. Nie jest lepsza od ostrzyżonej kobiety, gdyż kobieta która nie ma zasłony, powinna się równie dobrze ostrzyc. New American, tak to oddaje: „Każda kobieta, która modli się lub prorokuje z głową nie zakrytą, ściąga hańbę na swoją głowę, to jest tak jak gdyby miała swoją głowę ogoloną. Zaiste, kobieta która nie ma zasłony, winna obciąć swoje włosy”. New English Translation, oddaje to tak: „Mężczyzna którego głowa, gdy się modli lub prorokuje, jest nakryta, ściąga hańbę na siebie, kobieta, przeciwnie, ściąga hańbę na siebie, jeśli modli się i prorokuje bez nakrycia. Jest to tak samo, jakby jej głowa była ogolona. Jeśli kobieta nie nosi zasłony, może równie dobrzy obciąć swoje włosy”. Zatem Paweł, pisząc ten fragment, z rozmysłem używa słów „katakaluptos” lub „peribolaion”. Poprzez ten cały 11 rozdział, Paweł używa analogii, że mężczyzna w sposób naturalny, nosi krótkie włosy, a kobieta długie. I kiedy to czyni, w sposób zamierzony zmienia słowo, na „peribolaion”. Tak oto, to rozróżnienie pomiędzy długimi włosami a zasłoną staje się wyraźne dla jego czytelników. Proszę spróbujcie zrozumieć co mam na myśli, „katakalutos” i peribolaion”, mają podobne znaczenie. Jednak w języku greckim, mają zupełnie inne korzenie. Rzeczownik który jest powiązany z „katakaluptos”, jest czasownikiem i nie jest „peribolaion”, lecz „kalupta”, co Biblia tłumaczy jako zasłona. Na przykład skierujcie się do II Listu do Koryntian rozdział 3 wiersze od 13 do 14: „Podobnie jak Mojżesz założył zasłonę na swoją twarz, aby dzieci Izraela nie mogły ciągle patrzeć na koniec tego co przemija. Lecz ich umysły są zaślepione, gdyż aż dotąd zasłona pozostaje nie zdjęta, kiedy czytają Stary Testament”. Normalnie to słowo zasłona powinno być przetłumaczone jak w 11 rozdziale I Listu do Koryntian. Nie wiem dlaczego tłumacze King James Version, tego nie uczynili. To nie było coś co czytelnicy Pawła źle rozumieli. W waszych kościołach jest to problemem, jeśli mówi się o długich włosach jako zasłonie. Przeczytałem wam te wersety aby było jasne jak oni to rozumieli. A jedynym ich problem, jaki mieli, było: Jak długa ta zasłona powinna być i czy nakazać noszenie jej wszystkim kobietom czy tylko mężatkom. Mamy takie świadectwo, wymalowane na murach katakumb. Odwiedziłem te katakumby i oglądałem niektóre z obrazków przedstawiających codzienne życie chrześcijan. Było tam dosyć sporo obrazów przedstawiających modlące się chrześcijanki. Widać tam, jak one stoją z podniesionymi rękami i mającymi na swoich głowach duże zasłony. Przypominały one dzisiejsze szale modlitewne żydowskich mężczyzn i sięgały od czubka głowy aż do ramion. To doskonale pasuje do greckiego słowa „katakaluptos”, ponieważ grecki przyimek „kata”, oznacza „spadające do dołu”. A zasłona spada z czubka głowy w dół.

Zatem co Paweł miał na myśli, kiedy powiedział: „Czyż sama natura nie uczy was, że kiedy mężczyzna ma długie włosy, jest to dla niego dyshonorem, zniewagą, lecz kiedy kobieta ma długie włosy, jest to dla niej chwałą, gdyż włosy są jej dane za przykrycie”? Jest, tu po prostu zwykła analogia, do naturalnej zasady. Są pewne aspekty Bożego porządku, widoczne w prawie wszystkich kulturach ludzkiej cywilizacji. Na przykład, wszystkie kultury mają wewnętrzną wiarę w Boga i potrzebę uwielbiania Go. Drugi przykład, prawie wszystkie kultury praktykują jakąś formę małżeństwa. Podobnie w większości kultur mężczyźni noszą krótsze włosy od kobiet. Wydaj się, że jest jakieś naturalne odczucie wbudowane w ludzką wewnętrzną strukturę, które brzmi: „to jest właściwy porządek”. Dlatego Paweł mówi, że ponieważ istnieje to wewnętrzne naturalne odczucie, kobiety powinny mieć swoje głowy nakryte. Nawet kultury które nie znają Boga, mają ogólne poczucie poprawności, mówiące, o tym, że kobiety powinny mieć włosy spadające na dół a mężczyźni, krótsze. Bardzo, interesujące jest, to, że kiedy kobiety zaczęły otwarcie buntować się przeciwko przywództwu w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, instynktownie odczuwały, że obcięcie włosów będzie wystąpieniem, przeciwko, Bożemu porządkowi. Dzisiaj, rzadko spotkacie kobietę z długimi włosami. Te kobiety, właściwie nigdy nie czytały Biblii i nie zastanawiały się nad I Listem do Koryntian rozdział 11, ale miały takie wewnętrzne przekonanie: „Obetnę włosy i pokarzę że jestem wyzwoloną kobietą. W tym samym czasie mężczyźni zaczęli bunt przeciwko Bożemu porządkowi, przeciwko chrześcijaństwu i wszystkiemu innemu.
Instynktownie, odczuwali, że noszenie długich włosów jest symbolem buntu. – Teraz chciałbym omówić następny punkt. Gdzie nakrycie powinno być noszone? Czy pierwsze chrześcijanki nosiły przez cały czas nakrycie gdy się modliły? Czy tylko w kościele, czy może wszędzie tam gdzie chciały się modlić? Powróćmy do wersetów które się tym zajmują. Zwróćmy uwagę na pytanie, czy dyscyplina, tylko w czasie pobytu w zborze? Pozwólcie że zadam pytanie, czy Paweł, ogranicza swoje pouczenia tylko wtedy, gdy mężczyźni i kobiety znajdują się w kościele? Nie koniecznie, a kościół nie musi być tu kontekstem tych pouczeń. Mówię to, ponieważ, kiedy spojrzymy na wersety, przed tym fragmentem, który czytaliśmy, Paweł mówi o ofiarach składanych bałwanom, o spożywaniu mięsa i posiłkach a potem dopiero przechodzi do nakrywania. Zatem, niekoniecznie, zmienia kontekst, przechodząc do czegoś innego. Z drugiej strony, po omówieniu sprawy nakrywania, Paweł przechodzi do uczty i wieczerzy. Tak zaczyna omówienie dalszych spraw: „A dając to zalecenie, nie pochwalam, że schodzicie się ku lepszemu, ale ku gorszemu. Możemy zobaczyć, gdzie znajdują się te osoby do których Paweł kieruje te słowa mówiące o postępowaniu w kościele. Jednak powód dla którego Paweł daje to pouczenie nie ma nic wspólnego z nabożeństwem. Czy mąż jest głową żony tylko wtedy gdy jest w kościele? Dlaczego siostra lub żona miałaby się modlić bez nakrycia poza zborem, podczas gdy w zborze taka modlitwa oznacza hańbę dla jej głowy? Dlaczego dla mężczyzny modlenie się z nakrytą głową poza kościołem nie miałoby być hańbą, podczas gdy w zborze tak? To nie ma sensu. Ogólnie rzecz biorąc to co odnosi się do mężczyzn, odnosi się do nich w każdej sytuacji. Na przykład miałem przywilej prowadzić nabożeństwa i czy to było w kościele czy na cmentarzu mężczyźni zdejmowali swoje nakrycie głowy Tak więc wydaje się, że mamy tu do czynienia z czymś co stosuje się przez cały czas gdy jest modlitwa i są proroctwa. Mimo to wydaje się, że pierwsze chrześcijanki miały nakrycie głowy gdziekolwiek pojawiały się publicznie. Zacytuję wam coś by wam to zilustrować. Było to proste z powodu sprawy przywództwa, bardziej niż z powodu skromności. Podobnie jak modlitewna zasłona, skromność jest czymś o czym dzisiaj się rzadko naucza. Jednak Biblia uczy nas, że kobieta powinna przyozdabiać się skromnie. Ale, dzisiejszy kościół uczy po prostu, że mężczyzna nie powinien pożądać kobiety. Lecz kobiety nie mają żadnej odpowiedzialności, aby ubierać się w taki sposób, by nie przyciągać pożądliwych spojrzeń. Tak oto w większości kościołów, kobiety postawiły się ponad prawem, stając się bardziej widocznymi od mężczyzn, zmieniając to co Bóg im już dal. Pierwsi chrześcijanie wierzyli jednak, że jest to sprawą odpowiedzialności. Mężczyźni byli odpowiedzialni aby nie patrzeć pożądliwie na kobiety. Często wierzyli, że dobrym pomysłem na to, aby uniknąć pożądliwego patrzenia na kobiety, jest wydłubanie swego oka. Jednocześnie wierzyli, że kobiety mają ubierać się skromnie, aby nie ściągać na siebie uwagi.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o