GŁÓD PRAWDY

Ewangelia (Eric Ludy)

To do czego posyłam cię jest niewykonalne. Wiem. I jeśli będziesz to robił o własnych siłach, nie uda ci się. Nie dbam o to. Jeśli mam iść i umrzeć – to jestem gotów. Posyłam cię byś był zwycięzcą. Moje dzieci nie przegrają. Oddaj Mi swoje ciało, a Ja wejdę i w nim zamieszkam. Wezmę twoje ręce i uczynię je Swoimi rękami. Wezmę twoje stopy i uczynię je Swoimi stopami. Wezmę twoje usta i będę mówił Swoje słowa. Wezmę twoje oczy i teraz będziesz widzieć to, co chcę żebyś widział na tym świecie. Zabiorę twoje kamienne serce, a dam ci serce mięsiste, tak że będzie troszczyło się o rzeczy, o które Ja się troszczę. Twoje modlitwy staną się moimi modlitwami, i twoje życie i twoje zachowanie, każda minuta każdego dnia będzie zachowaniem Bożym.

Czy pozwolisz Mi przejąć twoje życie?

Bo idziemy do tego świata jak baranki z twarzami lwów. Ponieważ Bóg Wszechmogący, trawiący Wszechmogący i Wszechwładny Bóg mieszka ze Swoimi dziećmi, a jeśli stoimy w świecie, który nas otacza, stoimy mocą autorytetu imienia Jezus. I nie wycofamy się. Bo nie wyruszamy na wojnę by przegrać. Wyruszamy na wojnę by zwyciężać. Nasz Bóg ośmiesza wszystkie moce Ziemi i Piekła przez słabe baranki. Ponieważ te baranki zwyciężają z wilkami. To jest Ewangelia. Ewangelia przebija wszystkie moce Ziemi i Piekła, demonstrując całemu Wszechświatowi wielką mądrość Bożą, że On wszystko kontroluje, i nawet chociaż wyglądamy na słabych, i chociaż jesteśmy słabi fizycznie i naturalnie, to duchowo większy jest Ten, który jest w nas niż ten, który jest w świecie. To jest dobra Nowina. To naprawdę wspaniała wiadomość. Potrzebujemy powstać, ogłaszać Ewangelię i nie być jej zawstydzeni. Drogi Panie Jezu, weź to, co należy do Ciebie. Nie posyłaj nas samych, poślij nas razem ze Sobą. Pewnie kieruj naszymi duszami, my nie możemy wykonywać Twojej pracy, nie możemy sami przynosić Ci chwały, nawet gdybyśmy chcieli to robić. Jeśli taka jest Twoja wola, przyjdź do nas. Dlaczego kiedykolwiek mielibyśmy próbować robić coś o własnych siłach? Nie musisz iść o własnych siłach. Nie musisz wyciągać z siebie niemożliwego. Nie musisz już dłużej zawodzić. Twój Bóg jest gotowy by uczynić to w tobie i poprzez ciebie. Ty nie możesz tego zrobić. Nie możesz wymusić z siebie dyscypliny. Nie możesz zmobilizować umysłu. Nie możesz zmobilizować siły. Nie możesz zmobilizować wytrwałości i hartu ducha. On może to zrobić. Nie możesz kochać zgubionych, nie możesz kochać tych, którzy plują ci w twarz. On może to zrobić. Nie módl się by Bóg nauczył cię kochać tak jak On kocha. Módl się, by wypełnił cię Samym Sobą i by kochał w tobie i przez ciebie. Nie módl się by nauczył cię mieć radość. Módl się by Bóg radości zstąpił na ciebie. Nie módl się by nauczył cię być wypełnionym pokojem. Proś Boga pokoju by cię wypełnił. Bo jeśli będziesz próbował naśladować własną siłę, będziesz żałosną kopią. Ale jeśli pozwolisz Jezusowi Chrystusowi przejąć kontrolę nad tobą, nagle wszystko zadziała. Bo to On naśladuje Siebie. A jest On bardzo dobry w byciu Bogiem.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar