Artykuły Chrześcijańskie

Człowiek błogosławi Boga

Błogosław, duszo moja, Panu”— Psalm 103:1

Zazwyczaj rozpoczynamy naszą modlitwę od prośby, by Bóg nas błogosławił; Psalmista rozpoczyna modlitwę od wezwania swojej duszy do uwielbienia Boga! Ogólnie rzecz biorąc, nasze serce jest nastawione najpierw na własne pragnienia; serce Psalmisty jest nastawione na Boże pragnienia! To jest zadziwiająca właściwość modlitwy, cecha na którą rzadko zwracamy uwagę. Myślimy o modlitwie jako o górze, na której stoi człowiek, by otrzymać boskie błogosławieństwo. Rzadko jednak myślimy o niej jako o górze, na której stoi Bóg, by przyjąć błogosławieństwo od człowieka. A jednak o to ostatnie tu chodzi. Czyż nie jest to zamysł naszego Pana? Często zastanawiałem się nad słowami Jezusa: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego!” Według mnie oznaczają one: „Szukajcie najpierw Bożego dobra, ustanowienia Jego królestwa, rządów Jego sprawiedliwości! Zanim zaczniecie się nad sobą użalać, zanim wyliczycie rzeczy, których chcecie, zastanówcie się raczej czego On chce! Pomyślcie o tych dziedzinach życia, w których nie zapanowało jeszcze Jego królestwo, o ludzkich sercach, których Jego sprawiedliwość jeszcze nie przeniknęła! Niech twój duch powie: „Błogosław Pana!”

Niech błogosławienie Boga będzie twoim porannym życzeniem! On nie prosi o twoją moc ale o Twoje życzenie. Twoje błogosławieństwo nie jest w stanie wpłynąć na siły Wszchświata; twój Ojciec czyni to bez twojej modlitwy. Jednak Jemu droga jest sama modlitwa, kiedy pragnieniem twojego serca jest radość Jego serca, kiedy twój duch oczekuje Jego ukoronowania, a twoja dusza pragnie zwycięstwa Jego miłości. Codziennie zanoś Mu taki chleb!” Panie, przyjmij moje błogosławieństwo dla Twojej pracy! Przyjmij moje modlitwy o żniwoTwoje żniwo! Często zanoszę Tobie modlitwy o to, co moje. Obym jednak pamiętał, że Ty również masz czas siania i oczekiwania. Obym pamiętał, że powierzyłeś Swoje ziarno niepewnej ziemi — ziemi mojego serca. Obym pamiętał, że pomiędzy Twoją wiosną i Twoją jesienią jest wiele sztormowych wiatrów, wiele niszczących wpływów. Obym zaśpiewał Tobie dzisiaj nową pieśń. Wszystkie stare pieśni miały jeden refren:Panie, poślij moje żniwo do domu!” Ale pieśń, którą teraz będę śpiewał, jest wyższego tonu, a jej rytm jest taki: Dobre żniwo dla Ciebie, Panie! Niech ziemia spełni oczekiwania Twojego serca! Niech skrzydła Twojej miłości będą wolne! Niech lot Twojej nadziei będzie nieograniczony! Niech podmuch Twojej łaski będzie niepowstrzymany! Niech moc Twojego pokoju będzie niepohamowana! Niech panowanie Twojej sprawiedliwości będzie nieograniczone! Niech radość Twojej obecności będzie niezmącona! Niech światło Twojego oblicza będzie nieskazitelne! Niech muzyka Twojego głosu będzie niestłumiona! Niech podmuch Twojego Ducha będzie bezustanny! To są moje poranne życzenia – – błogosławieństwo złożone na Ciebie.

George Matheson

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz